Różnica między ludźmi, którzy
realizują swoje marzenia,
a całą resztą świata nie polega
na zasobności portfela.
Chodzi o to, że jedni przez całe życie
śnią o przygodach, a inni
pewnego dnia podnoszą wzrok
znad książki, wstają z fotela
i wyruszają na spotkanie swoich
marzeń.
~Wojciech Cejrowski,
"Gringo wśród dzikich plemion"
W życiu każdego
człowieka z czasem przychodzi taka chęć, żeby w końcu wyjść poza tłum i iść
własną drogą. Mieć własne życie, wybory i podejmować własne decyzje, nie ważne
dobre czy złe bo właśnie w taki sposób uczymy się na błędach. Jak byliśmy mali
to powtarzali nam żebyśmy nie dotykali gazu bo się sparzymy albo nie bawili się
drzwiami bo się uderzymy. Ale właśnie o to chodzi, żeby podjąć tą złą decyzje i
potem już drugi raz nie popełnić tego błędu. Nigdy nie byłam popularna, zawsze
starałam się nie wychylać, nie zwracać na siebie uwagi i po prostu iść za
tłumem. Gdy z roku na rok robiłam się starsza to zrozumiałam, że jak ludzie
zobaczą w tobie taką szarą myszkę to próbują cię ośmieszyć i udowodnić ci, że
są od ciebie lepsi. No przykro mi, ale muszę was zasmucić. Tak wcale nie jest.
To, że nie lubię tłumów, imprez i różnego rodzaju spotkań gdzie są ludzie nie
znaczy, że jestem gorsza. Po prostu wolę trzymać się na uboczu i patrzeć jak
inni popełniają te błędy, które ja uważam za bez sensowne. Należę do osób
nieśmiałych, wrażliwych i „innych”. Nie
jestem taka jak wszyscy ludzie, z jednej strony to dobrze bo każdy ma jakieś
tam swoje dziwactwa i dzięki nim się wyróżniamy. Jedni lubią kolor czerwony,
brązowy, fioletowy, a ja wręcz ich nie cierpię. Wolę kolory typu niebieski,
pudrowy albo biały. Inni lubią imprezy, jakieś szalone domówki, a ja wolę iść
ze znajomymi na pizze albo po prostu gdzieś się spotkać i pogadać.Nigdy nie
miałam lekko w życiu i może stąd to całe odizolowanie się. Nie mówię też, że
jestem całkiem samotna, bo nie jestem. Mam jedną prawdziwą przyjaciółkę i paru znajomych.
Myślę, że jak po wakacjach zmienię szkołę to mój charakter trochę ulegnie
zmianie. Chodzi mi o to, że może będę bardziej otwarta do ludzi i nie będę się
bała nowych znajomości. Ten blog traktuje trochę jak przyjaciela, bo mogę się
wygadać i porozmawiać na różne tematy, czasami poradzić się w jakiejś sprawie.
Nie chce, żeby ludzie wiedzieli kim jestem, no bo po co to komu do szczęścia
potrzebne. Dla ludzi co to czytają jestem po prostu Sky i to mi wystarczy. Jak
piszę posty to zmieniam się w kogoś innego, już nie jestem szarą myszką, tylko
jestem Sky. Decyzję, którą podjęłam, żeby założyć blog uważam za udaną, bo w
końcu czuję, że może ktoś myśli podobnie jak ja i spodoba mu się to. Także mam
dla was rade, nie dajcie sobie wmówić, że jesteście gorsi, bo to nie prawda.
Uważam, że wszyscy są wyjątkowi na swój sposób tylko trzeba znaleźć w sobie
taką siłę, która pomoże nam to odnaleźć. To, że w ogóle istniejecie jest
wielkim zaszczytem dla was i dla innych ludzi, bo codziennie na ulicy spotykamy
różne osoby i to jest niesamowite jak wszyscy się od siebie różnimy. Także
pokażcie innym, że potraficie iść przez życie z podniesioną głową i z uśmiechem
na ustach oraz, że wcale nie przejmujecie się głupimi komentarzami kierowanymi
w waszą stronę. Powodzenia :)
Sky
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz