"Być może Bóg chciał,
abyś poznał wielu złych ludzi,
zanim poznasz tego dobrego,
żebyś mógł go rozpoznać,
kiedy on się w końcu pojawi..."
~Gabriel Garcia Marquez
Witajcie. Dzisiaj niestety kończy się mój ukochany weekend,
dlaczego on nie może trwać dłużej. Czuję się strasznie z myślą, że jutro muszę
znowu iść do szkoły,coś okropnego. Niestety, ale błogi czas w domu dobiegł
końca. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że jak jestem w szkole to czas
się tak strasznie wlecze, a jak jestem w domu to tak szybko leci, że nawet się
nie obejrzę, a już jest noc i muszę iść spać. Ktoś mi wytłumaczy dlaczego tak
jest? Byłabym wdzięczna. No niestety, ale czasami właśnie tak bywa i nic z tym nie zrobimy. Dzisiejszy
dzień także mogę zaliczyć do tych nudnych, w których nic ciekawego nie ma
miejsca i leżę cały dzień. Mimo tego ja i tak strasznie lubię takie dni,
ponieważ mam czas dla siebie i mogę czytać książki i pisać bloga, także nic
straconego. Byłam dziś w kościele i był
tam pewien chłopak, który swego czasu mi się podobał, ale od kiedy
zaczął się upodabniać do mojego byłego tak całkowicie zniknął z tej listy. No
dobra, ale do tematu, no i wszystko spoko zszedł z ołtarza, klęknął za księdzem
i w pewnym momencie tak bez niczego, ni z tego i owego po prostu się odwrócił i
popatrzył centralnie na mnie. Byłam w tak ciężkim szoku, że nie wiedziałam co robić,
modlić się, śpiewać, czy oddychać. W sumie to tylko spojrzenie, ale dlaczego?
Dlaczego spojrzał, skoro nigdy tak zauważalnie tego nie robił? Sama nie wiem co
o tym myśleć, to wszystko jest takie dziwne. W każdym bądź razie potem nie
mogłam się skupić przez całą mszę, bo ciągle czułam kogoś wzrok na sobie. No
dobrze, nie zajmuję wam więcej czasu bo pewnie wy też musicie przebrnąć przez
plecak szkolny. Także życzę wam miłego dnia, wieczoru, dobranoc zależy kiedy to
czytacie. Trzymajcie się cieplutko i cześć.
Sky
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz